Wielu uważa, że blef jest tym co w pokerze najważniejsze. Co prawda jest w tym trochę racji, ale na całe szczęście jest to tylko „trochę” racji. Blef jest przydatny, powiedziałbym wręcz, że niezbędny w niektórych sytuacjach. Problem polega jednak na tym, że aby używać blefu, trzeba wiedzieć kilka rzeczy. Przede wszystkim musimy opanować do perfekcji wszystkie zasady pokerowe, najważniejsze zagrywki, najczęściej używane sztuczki i całą ideę blefowania. Bez tego ani rusz. Ponad to musimy wiedzieć co chcemy tym blefem osiągnąć. Celem blefu nie zawsze musi być koniecznie zgarnięcie puli po spasowaniu wszystkich innych graczy. Często zdarza się bowiem tak, że – szczególnie nowi – gracze blefują zupełnie bez powodu i najczęściej kończy się to katastrofą dla całego rozdania. Przed rozpoczęciem blefu musimy jasno określić swoje własne cele i do nich dążyć. Trzecią i zarazem najważniejszą kwestią jest poznanie ludzi (oczywiście zaraz po tym jak wpadną nam do głowy zasady pokera ;) ) z jakimi przyjdzie nam grać. Dołączenie do pierwszego lepszego stołu i blefowanie już w pierwszym rozdaniu to nie odwaga, to głupota. Nie przestrzegamy się tylko i wyłącznie bowiem profesjonalistów, którzy będą potrafili nasz blef przejrzeć po nienaturalnym zachowaniu. Znacznie częściej, nasze starania niszczą nowi, niedoświadczeni i wyjątkowo irytujący gracze, którzy dla zabawy potrafią sprawdzić każdy blef niezależnie od kwoty jaką będą musieli w to włożyć. Istnieją również gracze twardo twierdzący, że pozjadali wszystkie rozumy i również nie dadzą nam spokoju, a nieraz zdarzy się tak, że zwykły przypadek sprawi, że odniesiemy porażkę, ale tak to już jest jeżeli w grę wchodzi poker – każde rozdanie możemy wygrać, ale też i przegrać :)